Odwiedzono nas 832260 razy Lusia skacze


Pies czy suka

Pies czy suka

Każdy przyszły właściciel psa staje przed dylematem preferencji związanych z jego płcią: Co wybrać: pieska czy suczkę? Podpowiedzią stają się wówczas obiegowe opinie, stereotypy lub zasłyszane historie ludzi, którzy mają już doświadczenie w relacjach z przedstawicielami obu płci. Wybór czasem nie jest wcale taki łatwy, a często wręcz uniemożliwia podjęcie ostatecznej, świadomej decyzji, zdając się na przypadek.
Gdyby rzeczywiście odpowiedź była taka prosta, na spacerach, łąkach czy osiedlach spotykalibyśmy tylko psy lub tylko suczki. Każdy z nas posiada inne predyspozycje osobowościowe, inne zainteresowania, umiejętności, pragnienia, wiedzę, doświadczenie życiowe. Doboru psa powinniśmy więc dokonywać sami w oparciu o te właśnie aspekty naszego życia, a nie pod wpływem chwili, naciskiem osób trzecich czy ich osobistych przekonań.
Oczywiście przy wyborze powinniśmy kierować się przede wszystkim charakterystycznymi cechami danej rasy, gdyż to właśnie one będą głównie determinować zachowanie naszego wybrańca. Płeć to drugorzędna wytyczna, jednak niemniej ważna dla przyszłości psa i jego właściciela. Spróbujmy zatem przyjrzeć się bliżej zarówno psom jak i suczkom, by lepiej rozważyć, która płeć mogłaby być dla mnie bardziej odpowiednia.

Pies

Praktycznie w każdej rasie samce są większe, silniejsze, mocniej zbudowane, odporniejsze, niezależne. Zdrowy fizycznie i psychicznie samiec najczęściej stoi na czele stada, chroni je, strzeże terytorium, prowadzi na polowaniach, walczy o najwyższe miejsce w hierarchii. Ten pierwotny instynkt determinuje więc często jego zachowanie w określonych sytuacjach. Jeżeli człowiek nie przejmie tej roli w oczach psa, wówczas to pies instynktownie staje na czele stada, które tworzy wraz ze swoim właścicielem, jego rodziną i najbliższym otoczeniem. Niestety ten aspekt może dotyczyć również suk, choć zdecydowanie jest domeną samców. Wielu ludzi nie rozumie tego, błędnie interpretując język psa, przy tym bezskutecznie karcąc lub usprawiedliwiając określone jego zachowania.
Podczas spotkania samca z innym psem dochodzi do konfrontacji, w której będzie próbował udowodnić temu drugiemu, że to właśnie on, tu i teraz zajmuje wyższe miejsce w hierarchii. Wielkość czworonoga nie ma tu specjalnie znaczenia, choć sposób mierzenia sił między psami może być bardzo różny; "sprężysta" postawa, jeżenie sierści, warczenie, obwąchiwanie. Dojść może do bójki lub wzajemnej agresji, co z kolei może skłaniać potem właściciela do trzymania swego pupila z dala od innych psów, stałej kontroli otoczenia i obawy przed ewentualnym pojawieniem się drugiego osobnika.
Psy częściej niż suczki swoim moczem znaczą teren, zarówno nowopoznany, jak i miejsca, w których doskonale się orientują. Zapach ten jest m.in. komunikatem dla innych psów i zwierząt o bliskiej obecności samca oraz kontrolowaniu przez niego danego obszaru. Jest też drogowskazem dla suczek poszukujących "wspaniałego" partnera. Zachowanie takie może być uciążliwe zwłaszcza dla właścicieli pielęgnujących swoje ogrody przed domem, gdzie przebywa pies. Rośliny, krzewy a nawet drzewka mogą ulec zniszczeniu przez ich obumieranie i brązowienie.
Samiec jest niewątpliwie świetnym stróżem i obrońcą. Oczywiście suczki też potrafią być wojownicze, jednak rzadziej dorównują w tym samcom swojej rasy. Większe, silniejsze, gotowe do konfrontacji psy umieją skutecznie chronić swojego terytorium i jego mieszkańców.
Nieprawdą jest, że psy są mniej wierne i posłuszne niż suczki. Ten stereotyp wywodzi się jednak z faktu ich niepohamowanego popędu do suczek w rui. Jeśli w okolicy pojawi się taka suczka, wówczas nawet najbardziej ułożony pies nie będzie reagował na komendy i przywołania właściciela. Pies potrafi przeskoczyć nawet bardzo wysokie ogrodzenie i uciec na wiele dni, by wałęsać się po okolicy w poszukiwaniu właścicielki nęcącego zapachu. Na spacerze może uciec i przebiec wiele kilometrów, by dotrzeć do celu. Potrafi też całymi godzinami skomleć, wyć i szczekać jeśli wyczuje taką suczkę a pozostaje w zamknięciu. W tym czasie u psa wystąpić też może całkowity brak apetytu. Skutkiem tego będzie wychudzenie i ogólne osłabienie organizmu, co naraża go tym samym na infekcje i choroby.
Przy powyższych zachowaniach, karcenie psa lub inne sposoby odwracania jego uwagi stają się bezowocne. Nie zmienia to jednak faktu, że psy tak samo jak suczki potrafią okazywać swoją wdzięczność, wierność, posłuszeństwo i przywiązanie.
Psy są zdecydowanie chętniej wykorzystywane do pracy w służbach mundurowych, łowiectwie czy konkurencjach sportowych. Zawsze gotowe są do pracy i wysiłku, gdyż nie determinuje ich cykl rozrodczy, tak jak jest w przypadku suczek, które w czasie cieczki nie mogą brać udziału w akcjach, niektórych szkoleniach, a nawet wystawach psów rasowych.

Suczka

Jedną z podstawowych "wad" suczki, wymienianych przez wiele osób jest cieczka, która u większości zdrowych suk pojawia się średnio dwa razy w ciągu 12 miesięcy. Trwa ona przeciętnie 3 tygodnie z czego tylko kilka dni, mniej więcej w połowie całego cyklu (11-16 dzień), suka dopuszcza samców i może zajść w ciążę. Każdy odpowiedzialny hodowca/właściciel suczki zna poszczególne fazy cyklu rui, potrafi je zaobserwować i nie stanowi to dla niego żadnego problemu pod warunkiem, że; suka nie biega w tym okresie luzem po okolicy, nie ma innego samca w domu, nie jest nauczona spać w łóżkach właścicieli oraz leżeć w ich fotelach i na kanapach. W każdym innym przypadku jest to problem mocno wyolbrzymiany, gdzie z suki wszędzie leje się krew, a okna i drzwi naszych domów próbuje sforsować wataha podnieconych samców.
Może się zdarzyć, że po zakończonej cieczce, nawet jeśli suka nie była dopuszczona, pojawią się u niej objawy tzw. ciąży urojonej, wzrost wagi ciała, produkcja mleka, moszczenie sobie gniazda itp. Niezależnie od objawów najlepiej wtedy skonsultować się z lekarzem weterynarii, który pomoże wyprowadzić ten stan.
Pomijając anomalie psychiczne i złe wychowanie, suczki są łagodniejsze, spokojniejsze, łatwiejsze w ułożeniu, z mniejszymi niż samce tendencjami do dominacji. Ich subtelny charakter procentuje w relacjach z innymi przedstawicielami gatunku, gdzie we wzajemnych spotkaniach np. suka-pies, to właśnie suka jest górą, bo żaden zdrowy psychicznie samiec nigdy nie zaatakuje suki. Prędzej da się przegonić, a nawet zostanie draśnięty, ale "damy" nie skrzywdzi. Iluż mężczyzn mogłoby brać przykład z takich zachowań. Kiedy natomiast suka spotyka sukę, rzadziej dochodzi do konfrontacji sił, najczęściej kończy się na obwąchaniu lub wspólnej zabawie. Stąd też właściciele suk mają mniej podstaw do obaw podczas spacerów i spotkań z innymi czworonogami.
Trudno jest znaleźć naukowe uzasadnienie dla jeszcze jednej cechy, którą łatwo zaobserwować u wielu psich pań, zwłaszcza labradorek – miłość do mężczyzn. Oczywiście w życiu suczki kobieta może być przewodnikiem i najważniejszą osobą, ale jak tylko gdzieś pojawi się w "jej stadzie" jakiś pan; wujek, brat, ojciec, dziadek, sąsiad, wówczas zrobi dla niego prawie wszystko, aby tylko być w jego towarzystwie oraz by zwracał na nią uwagę zabawą, głaskaniem, pieszczotą.

Trochę o kastracji (dot. samców) i sterylizacji (dot. suk)

Trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy kastracja/sterylizacja, bardziej pomoże czy zaszkodzi naszemu kudłaczowi, gdyż każdy organizm zwierzęcia jest inny i różnie może zareagować na taką interwencję medyczną.
Bardzo wiele osób traktuje jednak kastrację/sterylizację jako antidotum na wszelkie bolączki wychowawcze i zdrowotne swoich psów m.in. te wyżej opisane. Strony i fora internetowe wręcz zachęcają do takich działań, ograniczając się przede wszystkim do szerokiego opisu ich zalet i plusów, pomijając lub nie pisząc niczego o możliwych minusach tego typu zabiegów. Jak wszystko, ma to swoje dobre, ale i słabe strony, warto więc rozważyć je wszystkie zanim podejmiemy (najlepiej samodzielnie) jakąkolwiek decyzję.
Istnieją sytuacje (zwłaszcza zdrowotne), w których naszego pupila wręcz trzeba poddać takiemu zabiegowi, gdyż warunkuje to jego zdrowie i życie. Istnieją jednak i takie momenty, gdzie właściciele np. kastrują psa, licząc na to, że zabiją w nim instynkt dominacji, a on sam przestanie sprawiać kłopoty. Owszem, może to zmienić niektóre z jego zachowań, uspokoić go, w przypadku wczesnej kastracji "odczulić" na suczki, ale nie zabije w nim pierwotnych instynktów świadczących o tym, że jest psem, którego trzeba przede wszystkim wychowywać, a nie tylko modyfikować medycznie.
Każda interwencja chirurgiczna niesie za sobą i ryzyko i korzyści, dlatego sami musimy rozważyć czego może być więcej w naszym przypadku. Warto więc na samym początku odpowiedzieć sobie na pytanie DLACZEGO TAK NAPRAWDĘ CHCĘ KASTRACJI/STERYLIZACJI DLA SWOJEGO PSA. Kiedy przeanalizujemy już swoją decyzję weźmy też pod uwagę jej plusy i minusy. W dużym skrócie:

Każda więc ze skrajnych opinii typu "trzeba kastrować/sterylizować, bo..." lub "w żadnym wypadku nie wolno kastrować/sterylizować, bo..." nie będzie właściwa. Znając psa i jego predyspozycje, planując swój czas w relacjach z nim, wiedząc dla jakich głównie celów go posiadam, weryfikując zdobytą z różnych źródeł wiedzę o psach, kalkulując możliwe ryzyko zdrowotne, należy podejmować własne i niezależne decyzje, za które stajemy się odpowiedzialni, nawet jeśli decyzje te będą bardzo trudne.
Bez względu na to, co zadecydujemy pamiętajmy, że w przypadku wyboru płci, zarówno pies jak i suczka mogą być wspaniałymi i niezapomnianymi towarzyszami naszego życia. Stereotypy, uprzedzenia i chłodną kalkulację odłóżmy więc na bok i spróbujmy czasem oddać głos naszemu sercu, które może okazać się najlepszym doradcą w wyborze psa lub suczki.

Jacek Dąbrowski - LUSYJA

Cyber Centrum Tworzenie stron www, pozycjonowanie stron